GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
SoundCloud: muzyka & audio

SoundCloud: muzyka & audio

autorstwa SoundCloud

4,7

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Muzyka i dźwięk
Oceny
4,7
Cena
Free
Pobierz
100.00M

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio
SoundCloud: muzyka & audio

Analiza autorstwa Getfullapps

Przy słuchaniu mobilnym szybko okazuje się, że wygoda nie zależy wyłącznie od tego, jak prędko uruchamia się odtwarzacz. W SoundCloud równie ważne jest to, czy potrafię sprawnie znaleźć właściwą wersję utworu, czy nagranie rusza bez zbędnego czekania i czy po przerwie łatwo wrócić do miejsca, w którym skończyłem. W moim użyciu aplikacja najlepiej wypada wtedy, gdy wiem, czego szukam albo mam ochotę świadomie eksplorować; przy chaotycznym przeskakiwaniu między wynikami sama liczba wyborów potrafi spowolnić całą sesję.

Nie oczekiwałbym, że każde nagranie będzie zachowywać się identycznie. Materiały pochodzą od różnych twórców, więc ich długość, sposób opisania i jakość mogą się mocno różnić. Gdy przygotowuję coś do słuchania przed wyjściem, wolę wcześniej sprawdzić kilka pozycji i ułożyć sensowną kolejność, zamiast liczyć na to, że przypadkowe wyniki zapewnią płynne tło przez całą drogę. To niewielki nawyk, ale ogranicza liczbę przerw na szukanie kolejnego nagrania.

Szybkość zależy także od sposobu szukania

Najkrótsza droga do muzyki prowadzi przez konkretne hasło: nazwę wykonawcy, gatunek, tytuł albo rodzaj nagrania. Gdy wpisuję coś bardzo ogólnego, muszę poświęcić więcej czasu na odróżnienie właściwego materiału od wersji o podobnym opisie. Dlatego przy mniej znanych utworach sprawdzam profil autora i inne publikacje, zanim zacznę budować dłuższą sesję. To bardziej świadomy workflow niż w serwisie, który od razu podsuwa gotową playlistę, ale często daje ciekawszy rezultat.

Przy słuchaniu na szybko warto też rozdzielić odkrywanie od porządkowania. W trakcie spaceru zapisuję obiecujące nagranie i wracam do niego później, zamiast za każdym razem zatrzymywać się, by porównać kilka wersji. Jeśli mam wolny wieczór, mogę pozwolić sobie na dokładniejsze przeglądanie. Gdy jestem w drodze, lepiej działa krótka lista przygotowana wcześniej. Największą oszczędność czasu daje tu dobry wybór materiałów przed rozpoczęciem dłuższego odsłuchu, a nie samo szybkie wpisanie pierwszego hasła.

Co się zmienia podczas dłuższej sesji

Przy intensywnym słuchaniu najważniejszym obciążeniem bywa niekoniecznie sam odtwarzacz, lecz częste przełączanie kontekstu: szukam, sprawdzam profil, wracam do wyników, zapisuję coś i znów zmieniam nagranie. Taki sposób korzystania jest angażujący, ale potrafi męczyć, jeśli chcę po prostu skupić się na zadaniu. Wtedy wybieram wcześniej dłuższy set albo kilka pasujących materiałów i ograniczam eksplorację do przerw.

Inaczej korzystam z aplikacji podczas pracy, a inaczej w czasie wolnym. Przy zadaniu wymagającym koncentracji nie chcę co chwilę oceniać następnego utworu, więc wybieram spokojne nagrania o dłuższej formie. Podczas odkrywania nowych artystów akceptuję częste zmiany i nierówny rytm sesji. To praktyczna różnica: SoundCloud daje więcej pola do ręcznego wyboru niż typowe radio internetowe, ale też częściej wymaga ode mnie decyzji.

Gdy mam słabsze połączenie albo telefon jest zajęty wieloma zadaniami, rozsądnie jest przygotować się do słuchania, zanim znajdę się w sytuacji, w której nie chcę już niczego szukać. Nie zakładam, że każde odkryte nagranie będzie od razu dostępne w identyczny sposób w każdej chwili. Zamiast budować plan podróży wokół spontanicznych wyników, wybieram materiały wcześniej i sprawdzam, czy zestaw odpowiada temu, czego potrzebuję. To nie wymaga specjalnej konfiguracji: wystarczy potraktować selekcję jako osobny etap.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Stabilność, przerwy i powrót do słuchania

W codziennym korzystaniu cenię przewidywalny sposób powrotu do własnej selekcji. Jeśli przerwę odsłuch, wolę wrócić do zapisanego materiału niż ponownie odtwarzać cały proces wyszukiwania. Warto więc od początku odróżniać chwilowe pomysły od nagrań, które naprawdę chcę zachować. Przy dłuższych sesjach ta drobna dyscyplina ogranicza frustrację, zwłaszcza gdy korzystam z telefonu w kilku krótkich oknach czasowych, na przykład między obowiązkami.

Nie wszystkie zakłócenia da się rozwiązać samym porządkiem. Jeśli nagranie ma nietypową wersję lub skromny opis, mogę potrzebować chwili, by upewnić się, że to właściwa pozycja. Zdarza się też, że przerwa w słuchaniu wynika z mojego otoczenia albo zmiany zadania, a nie z samej aplikacji. Dlatego nie oceniam niezawodności wyłącznie przez to, czy da się bez końca odtwarzać kolejne wyniki bez dotykania ekranu. W tej usłudze część wartości polega na aktywnym wyborze, więc stabilna sesja zaczyna się od trafnej selekcji.

Ograniczenia telefonu i rozsądny sposób użycia

Na telefonie liczy się też to, jak wiele uwagi mogę poświęcić ekranowi. Podczas spaceru czy dojazdu nie chcę czytać długich opisów ani przeglądać dziesiątek podobnych wyników. W takich sytuacjach lepiej sprawdza mi się przygotowana wcześniej kolejka lub zestaw zapisanych nagrań, a odkrywanie nowych rzeczy zostawiam na moment, kiedy mogę spokojnie porównać profile i wersje. To szczególnie przydatne, jeśli słucham w ruchu i chcę ograniczyć manipulowanie urządzeniem.

Nie traktuję też samej liczby zapisanych utworów jako miary dobrej organizacji. Gdy kolekcja rośnie bez selekcji, odnalezienie konkretnego miksu staje się trudniejsze, a telefon zaczyna przypominać magazyn przypadkowych pomysłów. Lepiej zostawić sobie kilka czytelnych grup według zastosowania: materiały do skupienia, sety na dłuższą drogę czy nagrania, do których chcę wrócić przy pracy twórczej. Taki podział jest prosty, ale zmienia aplikację z niekończącego się strumienia w narzędzie, z którego rzeczywiście korzystam.

Wydajność w praktyce: mniej pośpiechu, lepsza sesja

Nie wybierałbym tej aplikacji wyłącznie po to, by mieć najbardziej bezobsługowe odtwarzanie na telefonie. Jej mocniejsza strona to odkrywanie i dostęp do różnorodnych publikacji, a nie usuwanie każdej decyzji z procesu słuchania. Jeśli zależy mi przede wszystkim na natychmiastowym włączeniu znanej playlisty i zapomnieniu o ekranie, zwykły serwis z bardziej kuratorowanym katalogiem może lepiej pasować do tego konkretnego zadania.

Gdy natomiast mam kilka minut na znalezienie czegoś nowego, możliwość przejścia od utworu do autora i innych publikacji jest warta dodatkowego klikania. Moja praktyczna zasada jest prosta: najpierw wybieram cel sesji, potem dobieram materiał, a dopiero na końcu uruchamiam dłuższe słuchanie. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy problemem jest nieodpowiedni wynik, zbyt szerokie wyszukiwanie czy po prostu brak czasu na eksplorację.

Jeśli zwykle włączasz muzykę tylko z zapisanej biblioteki, SoundCloud może początkowo wydawać się trochę chaotyczny, ale właśnie w tym tkwi jego największa wartość. To aplikacja muzyczna i audio od firmy SoundCloud, nastawiona nie tylko na znane utwory, lecz także na odkrywanie nagrań, remiksów, setów, podcastów i twórców, których trudno znaleźć w typowych serwisach streamingowych. Po kilku dniach używania widzę ją przede wszystkim jako miejsce do szukania nowych brzmień, a nie wyłącznie odtwarzacz do codziennego słuchania.

Jest dostępna bez opłat, choć oferuje zakupy w aplikacji od 44,99 zł do 440,00 zł przy rozliczeniu przez Google Play. W sklepie ma średnią 4,7 na podstawie około 7,6 miliona ocen, a liczba instalacji przekracza 100 milionów. Te liczby pasują do mojego wrażenia: to dojrzała, bardzo popularna usługa, ale jej charakter nadal przypomina dużą społeczność twórców, a nie idealnie uporządkowany katalog nagrań.

Od konkretnej potrzeby do znalezienia właściwego nagrania

Najlepiej zacząć od sytuacji, którą każdy zna. Mam wolny wieczór, chcę posłuchać czegoś przy pracy, ale nie mam ochoty po raz kolejny otwierać tych samych albumów. W zwykłym serwisie streamingowym wpisuję gatunek i dostaję gotowe playlisty. Tutaj robię coś podobnego, lecz szybko trafiam również na wersje alternatywne, nagrania mniej znanych artystów i materiały publikowane bezpośrednio przez użytkowników.

Początek wymaga odrobiny cierpliwości. Wyniki wyszukiwania mogą mieszać oficjalne utwory z wersjami koncertowymi, edycjami, mashupami albo nagraniami o podobnych tytułach. Nie traktuję tego jako wady samej w sobie, bo właśnie dzięki temu można znaleźć rzeczy nieobecne w bardziej zamkniętych katalogach. Trzeba jednak nauczyć się rozpoznawać, czego właściwie słuchamy, zamiast bez zastanowienia dodawać pierwszy wynik do własnych zbiorów.

Moja praktyczna metoda wygląda tak: najpierw wpisuję nazwę artysty, gatunek albo konkretny nastrój, a potem sprawdzam kilka wyników zamiast zatrzymywać się na pierwszym. Gdy trafię na interesującego twórcę, przechodzę do jego profilu i przeglądam inne publikacje. To ważny krok, ponieważ pojedynczy utwór często prowadzi do całej ścieżki odkrywania. Z jednego nagrania można przejść do kolejnego wykonawcy, a następnie do sceny muzycznej, o której wcześniej nie miałem pojęcia.

Największą siłą aplikacji jest przejście od wyszukiwania do eksploracji. Nie chodzi tylko o znalezienie piosenki, lecz o zrozumienie, kto ją stworzył, jakie inne wersje opublikował i z jakimi podobnymi materiałami można ją połączyć. To podejście szczególnie dobrze działa przy muzyce elektronicznej, niezależnej, hip-hopie, nagraniach DJ-skich i dłuższych formach audio.

Jak buduję własny sposób słuchania

Po znalezieniu nagrania zwykle zapisuję je lub dodaję do kolejki, zależnie od tego, czy chcę do niego wrócić później, czy słuchać go od razu. Warto rozdzielać te dwie sytuacje. Kolejka jest chwilowym planem na konkretny spacer albo pracę, natomiast zapisane materiały powinny trafiać do bardziej przemyślanej kolekcji. Dzięki temu po kilku tygodniach nie powstaje jedna wielka lista, w której trudno cokolwiek odnaleźć.

Ciekawy workflow pojawia się wtedy, gdy używam aplikacji jako szkicownika muzycznego. Podczas słuchania zapisuję rzeczy, które mają dobry rytm, nietypową produkcję albo interesujący głos. Później wracam do nich i dopiero wtedy decyduję, czy naprawdę chcę je zachować. To prostsze niż próba oceniania każdej piosenki w chwili odkrycia, zwłaszcza gdy słucham w ruchu i nie chcę przerywać całej sesji.

Drugim użytecznym zastosowaniem jest przygotowanie materiału na konkretną czynność. Do nauki szukam spokojnych, dłuższych nagrań; do treningu wybieram energiczne miksy; podczas jazdy pociągiem sprawdzają się sety, które nie wymagają ciągłego wybierania kolejnych utworów. W ten sposób aplikacja staje się narzędziem do budowania nastroju, a nie tylko katalogiem do przypadkowego klikania.

Trzeba przy tym pamiętać, że dostępność i charakter poszczególnych nagrań mogą się różnić. Materiał opublikowany przez niezależnego twórcę nie zawsze jest równie dopracowany jak produkcja dużej wytwórni. Dla mnie to część uroku, ale jeśli oczekujesz wyłącznie starannie zmasterowanych albumów i jednolitej jakości, możesz poczuć rozczarowanie.

Przekazywanie odkrycia dalej

W moim codziennym użyciu ważny jest moment przekazania znalezionego materiału drugiej osobie. Znajduję ciekawy set, wysyłam go znajomemu i nagle aplikacja przechodzi z prywatnego odtwarzacza w narzędzie do rozmowy o muzyce. Ten etap działa najlepiej przy mniej oczywistych odkryciach: zamiast przesyłać kolejny popularny singiel, mogę pokazać komuś konkretnego twórcę albo nietypową wersję utworu.

Takie przekazanie ma jednak swoją cenę. Odbiorca może trafić na materiał, który wymaga zalogowania, innego sposobu odtworzenia albo dodatkowego wyjaśnienia, czym właściwie jest dane nagranie. Dlatego gdy wysyłam coś znajomemu, dodaję krótką wiadomość: czy to pełny utwór, miks, występ na żywo czy raczej demonstracyjny szkic. Ten drobny opis oszczędza czasu i od razu ustawia oczekiwania.

Aplikacja dobrze sprawdza się także w małych zespołach kreatywnych. Jeśli ktoś szuka inspiracji do filmu, gry, podcastu albo własnego remiksu, może zacząć od ręcznego przeglądania profili i gatunków, a następnie przekazać wybrane przykłady reszcie grupy. Nie traktowałbym jej jednak automatycznie jako kompletnego systemu do zarządzania produkcją audio. Do samego odkrywania i dzielenia się materiałami jest wygodna, ale dalsza praca wymaga już innych narzędzi i ustaleń.

Co otrzymuję po kilku tygodniach

Rezultat nie polega wyłącznie na większej liczbie zapisanych utworów. Najlepszy efekt to stopniowe wyrobienie własnego sposobu wyszukiwania. Zaczynam rozpoznawać, które profile warto sprawdzać, jak odróżniać pełne nagrania od krótkich wersji i kiedy lepiej szukać po artyście, a kiedy po gatunku. Aplikacja nagradza aktywność: im dokładniej reaguję na to, co mi odpowiada, tym łatwiej budować osobisty strumień odkryć.

W praktyce wygląda to tak: w poniedziałek znajduję spokojny miks do pracy, we wtorek wracam do jego autora, w środę sprawdzam inne publikacje, a w weekend wysyłam kilka najlepszych znalezisk znajomemu. Zamiast jednego przypadkowego odsłuchu powstaje mały obieg: wyszukiwanie, selekcja, zapis, powrót i udostępnienie. To właśnie ten proces odróżnia SoundCloud od aplikacji, które podają mi głównie gotowe propozycje.

Podoba mi się również to, że można korzystać z niego na różnych poziomach zaangażowania. Jeśli mam pięć minut, wyszukuję pojedynczy utwór. Jeśli mam godzinę, przeglądam profile i sety. Jeśli chcę tylko tła, uruchamiam wcześniej przygotowany zestaw. Ta elastyczność sprawia, że aplikacja pasuje zarówno do krótkiej przerwy, jak i do długiego wieczoru z muzyką.

Warto jednak zachować rozsądek przy budowaniu kolekcji. Łatwo zapisać zbyt wiele rzeczy, bo odkrywanie jest przyjemniejsze niż późniejsze porządkowanie. Ja co jakiś czas usuwam materiały, do których nie wracam, i zostawiam te, które mają konkretną funkcję: muzyka do skupienia, długie miksy, nagrania do spaceru albo inspiracje do własnych projektów. Dzięki temu zapisane treści pozostają użyteczne, zamiast zamieniać się w cyfrowy magazyn bez wejścia.

Gdzie cały proces zaczyna się psuć

Największe tarcie pojawia się przy jakości i przewidywalności katalogu. W jednej sesji mogę znaleźć świetnie przygotowany materiał, a chwilę później trafić na nagranie o nierównym poziomie, urwane albo opisane bardzo skąpo. Osoba przyzwyczajona do jednolitych albumów może uznać to za bałagan. Dla mnie jest to kompromis związany z otwartym charakterem platformy.

Drugim problemem jest nadmiar wyboru. Kiedy szukam konkretnego nastroju, wiele wyników wygląda podobnie, a różnice wychodzą dopiero po rozpoczęciu odtwarzania. Pomaga odsłuchiwanie krótkich fragmentów i szybkie odrzucanie materiałów, które nie pasują, ale nie zawsze jest to wygodne, gdy mam mało czasu. Jeśli chcesz nacisnąć jeden przycisk i natychmiast dostać idealną playlistę, bardziej kuratorowana usługa może być lepszym wyborem.

Trzeba też uwzględnić model płatności. Sama aplikacja jest bezpłatna, lecz zakupy w aplikacji mogą kosztować od 44,99 zł do 440,00 zł przy płatności przez Play. Przed wybraniem płatnej opcji sprawdziłbym, czy rzeczywiście potrzebuję dodatkowych możliwości, zamiast zakładać, że każda osoba skorzysta z nich w takim samym stopniu. Dla okazjonalnego słuchacza darmowy dostęp może wystarczyć, natomiast intensywny użytkownik powinien dokładnie przeanalizować, co zyskuje w swoim sposobie korzystania.

Nie poleciłbym tej aplikacji komuś, kto oczekuje wyłącznie najnowszych, oficjalnie wydanych albumów, bez remiksów i treści społecznościowych. Nie jest też idealna dla osoby, która nie chce poświęcać czasu na selekcję. Z drugiej strony właśnie ten mniej uporządkowany charakter będzie atutem dla DJ-a szukającego inspiracji, fana niszowych gatunków, twórcy publikującego własne nagrania albo słuchacza, który ma już dość powtarzalnych rekomendacji.

Bezpieczeństwo korzystania i wybór dla młodszych użytkowników

Przy udostępnianiu telefonu dziecku albo nastolatkowi zwróciłbym uwagę na oznaczenie „Nadzór rodzicielski”. Nie traktuję go jako powodu do automatycznego zakazu, lecz jako sygnał, że rodzic powinien wiedzieć, czego młodsza osoba szuka i co odtwarza. Otwarty charakter treści oznacza większą różnorodność, ale również potrzebę rozmowy o odpowiedzialnym korzystaniu i sprawdzaniu źródeł nagrań.

W mojej ocenie SoundCloud najlepiej działa wtedy, gdy użytkownik świadomie prowadzi własną sesję: wybiera temat, testuje wyniki, zapisuje wartościowe materiały i wraca do nich z konkretnym celem. Jeśli pozwolę, by aplikacja prowadziła mnie bez żadnej selekcji, szybko poczuję przesyt. Gdy natomiast potraktuję ją jak mapę muzycznych odkryć, dostaję znacznie więcej niż prosty odtwarzacz.

To aplikacja z kategorii muzyki i dźwięku, rozwijana przez SoundCloud, obecna na rynku od 21 grudnia 2010 roku. Jej skala robi wrażenie, ale o przydatności decyduje nie sama popularność, tylko dopasowanie do sposobu słuchania. Średnia 4,7 pokazuje, że wiele osób ocenia ją bardzo dobrze, choć moje doświadczenie podpowiada, by nie oczekiwać identycznego poziomu wygody jak w usługach nastawionych wyłącznie na gotowy katalog.

Po własnych testach poleciłbym ją przede wszystkim osobie, która chce aktywnie odkrywać muzykę i audio, a nie tylko odtwarzać znane albumy. Zacząłbym od kilku konkretnych wyszukiwań, zapisywałbym wyłącznie rzeczy naprawdę warte powrotu i dopiero później oceniał, czy płatne zakupy są potrzebne. Jeśli taka metoda brzmi zachęcająco, SoundCloud ma dużą szansę stać się stałym elementem codziennego słuchania. Jeśli wolisz idealnie uporządkowane playlisty i minimalną liczbę decyzji, wybrałbym bardziej zamkniętą alternatywę.

Zalety

  • Ogromna biblioteka muzyki niezależnych twórców i mniej znanych wykonawców.
  • Możliwość publikowania własnych nagrań bezpośrednio z urządzenia mobilnego.
  • Komentarze przypisane do konkretnych momentów utworu ułatwiają dyskusję.
  • Aplikacja oferuje podcasty, sety DJ-skie, remiksy i nagrania koncertowe.
  • Funkcja repostów pomaga szybko odkrywać utwory polecane przez obserwowanych użytkowników.

Wady

  • Część utworów może być niedostępna w wybranych krajach z powodów licencyjnych.
  • Jakość nagrań zależy od pliku przesłanego przez autora i bywa nierówna.
  • Wersja bezpłatna zawiera reklamy oraz ograniczenia dotyczące odtwarzania.
  • Niektóre popularne funkcje wymagają płatnego planu SoundCloud Go+.
  • Duża liczba podobnych remiksów i uploadów może utrudniać znalezienie oryginału.

Często zadawane pytania dotyczące SoundCloud: muzyka & audio

Czym jest SoundCloud: muzyka & audio i dla kogo jest przeznaczona ta aplikacja?

SoundCloud to platforma muzyczna, na której można słuchać utworów znanych wykonawców, niezależnych artystów, podcastów, remiksów oraz nagrań publikowanych przez użytkowników. Aplikacja sprawdzi się szczególnie u osób, które chcą odkrywać mniej popularnych twórców i nowe gatunki. Oprócz odtwarzania muzyki oferuje również obserwowanie artystów, tworzenie playlist oraz interakcję ze społecznością.

Czy korzystanie z SoundCloud jest darmowe, czy wymaga wykupienia subskrypcji?

SoundCloud można używać bezpłatnie, jednak darmowa wersja ma określone ograniczenia. Użytkownik może spotkać reklamy, ograniczenia dotyczące pomijania utworów, a dostępność wybranych nagrań może zależeć od regionu. Płatne plany, takie jak SoundCloud Go lub Go+, zazwyczaj zapewniają słuchanie bez reklam, możliwość zapisywania muzyki offline oraz dostęp do większego katalogu utworów.

Czy w SoundCloud można słuchać muzyki bez połączenia z internetem?

Tak, funkcja słuchania offline jest dostępna w ramach wybranych płatnych planów. Po wykupieniu odpowiedniej subskrypcji można zapisać obsługiwane utwory, albumy lub playlisty w pamięci aplikacji i odtwarzać je bez aktywnego połączenia z internetem. Warto pamiętać, że zapisane materiały nie są eksportowane jako zwykłe pliki audio i wymagają okresowej weryfikacji subskrypcji.

Czy SoundCloud zużywa dużo transferu danych i miejsca w pamięci telefonu?

Podczas strumieniowego odtwarzania muzyki SoundCloud wykorzystuje pakiet danych, a jego zużycie zależy przede wszystkim od jakości dźwięku i długości słuchania. Przy częstym korzystaniu z sieci komórkowej warto sprawdzić ustawienia jakości lub używać Wi-Fi. Pobieranie utworów do trybu offline zajmuje dodatkowe miejsce, dlatego użytkownicy z małą pamięcią powinni regularnie usuwać niepotrzebne pliki.

Czy w SoundCloud znajdę wszystkie popularne utwory i albumy dostępne w innych serwisach?

Nie zawsze. SoundCloud wyróżnia się dużą liczbą niezależnych publikacji, wersji koncertowych, dem, miksów i remiksów, ale jego katalog komercyjnych albumów może różnić się od oferty Spotify, Apple Music czy YouTube Music. Dostępność nagrań zależy również od praw licencyjnych i kraju użytkownika. Przed pobraniem aplikacji warto sprawdzić, czy słuchani artyści są obecni na platformie.

SoundCloud: muzyka & audio

SoundCloud: muzyka & audio

Muzyka i dźwięk

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu contact@soundcloud.com, odwiedź stronę http://soundcloud.com/mobile lub zapoznaj się z jego http://soundcloud.com/pages/privacy.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii